czwartek, 29 października 2015

Wsteczny bieg

            Najpierw czekasz z utęsknieniem na dwie kreski na teście. Szczęście ze jest,tygodnie mijają ,trach szczęście sie skończyło jest płacz i łzy - poronienie.
Nastepne miesiące dają znowu nadzieję jest ciąża,5 tydzień trach ciąża zagrożona. troche leżenia,tabletek chyba przez pierwszy trymest . Finał jest piekny . Poród naturalnym ciężki ale nagroda jest - synuś dorodny .
Następny rodzi się jak starszy ma 22 miesiące. Dają czadu,starszy zazdrosny szczypie maluskiego jak tylko przywiezlismy ze szpitala. Mieszkamy z moimi rodzicami wiec jakoś to ogarniamy.Międzyczasem zamykam własną jednoosobową działalność . Dom  w budowie,jest nadzieja,jest ciężko ale jest uśmiech dziecka to najważniejsze. Jak mlodszy ma coś kolo 7 miesięcy trach dwie kreski. Nie powiem były łzy ale juz rozpaczy troche bo jak to tak szybko. No ale nic będzie dziecko a może dziewczynka ?
    Tak ,jest córka! Radość na porodówce bo juz nie chciałam wiedzieć wcześniej nic więc to była niespodzianka. I tak jestem matką pełną gębą,mam troje malutkich dzieci. Później się okazuje ze córcia chora ,choroba genetyczna rzadka ale nie jest najgorzej bo jest chodząca a to patrzac na chore dzieci jest większa tragedia niż to co nas spotkało.
Stan na dzisiaj 17 -latek,15 -latek i 14 -latka i ojciec i mąż jako kolejne " dziecko" .
Aa no i pies :)

5 komentarzy:

  1. Witaj :) wiele wspólnego wyczytałam, zwłaszcza w tych trudach ciąż i bólu poronienia.. Fajną masz Trójeczkę tu na ziemii, zdrowia jak najwięcej, zwłaszcza dla Córci!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję pięknie :) Jesteś pierwsza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybki zyciorys- zobaczymy co dalej :) bede zagladac, wiem jak trudne sa poczatki- zaparszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak i pies jest, to cudnie jest!

    OdpowiedzUsuń