poniedziałek, 9 listopada 2015

Na bieżąco.

Już poniedziałek popołudnie. do południa byłam szoferem mojej mamy. Jest to charakterek nie ma co..ciężki. Trzeba często ratować ludzi przed jej hmm.....no upierdliwością . Potrafi tak grymasić ,wybrzydzać że głowa mała. Z trójki mojego rodzeństwa to tylko ja praktycznie nadaje sie z nią jeżdzić .
Ot taki nam sie trafił egzemplarz .
Biore to na klate bo tak trzeba. Dzisiaj nie było najgorzej,obwiozłam ją po cmentarzach,banku,krawcowej a i sklep spożywczy ale tam nawet cytryna do dupy. Ja się przyzwyczaiłam i wiem że musi wszystko "wymacać" zanim trafi do koszyka. Chyba to już wiek robi swoje. Pewnie też taka będe ale oby nie.
Niedziela ulpłynęła w miare spokojnie,troche niezapowiedzianych wizyt okołoobiadowych ale zjeść dam" czym chata bogata".
Przed chwilą byłam u starszej sąsiadki z małą przysługą tzn podciełam jej włosy :)
Za chwile jadę na próbę tam odsunę złe myśli,problemy ,a takie miedzy innymi śpiewamy; https://www.youtube.com/watch?v=A4efLxfHD_U


Nasz chór to zespół instrumentalno wokalny,5 grających muzyków i nas około 13 -16osób. Dopiero drugi rok istniejemy i cały czas sie uczymy. Kilka występów za nami no i fajnie jest.Tylko nie zawsze sie wszystkim chce być na próbie niestety.
W szkole ostatni tydzień był w miare spokojny ,nie wzywano mnie :)
Jeszcze gorącą herbate zdąze wypić i spadam,papa

4 komentarze:

  1. U mnie w rodzinie najgorsi chyba osobnicy pod 60-tkę (czyli akurat tak się składa, że moi i męża rodzice) - bo z 80-letnimi dziadkami o dziwo jakoś łatwiej się nam obojgu dogadać i zdecydowanie mniej kłopotu sprawiają :)

    Repertuar macie zupełnie inny, niż sobie wyobrażałam ! Przed oczami miałam raczej jakiś zespół ludowy, pełen folklor, polki i mazury z przytupem wywijane na scenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No rodziców się nie wybiera :) i dobrze że są ale czasem to ...porażka jak sie zachowują.Może kiedyś opisze to opisze . Nawet nie wie ta moja mama ile przykrości mi sprawiła w życiu no ale to ja ją przecież ranie....No tak z babcią to można było konie kraść ;)
    Nasz zespół to gospel muzyka a to co pokazałam to na takich utworach sie wzorujemy (covery) .No ale też w zespole weselnym chwile byłam . Mam wspomnienia fajnie było.

    OdpowiedzUsuń
  3. Siostra mojej babci to była taka maruda, na szczęście ona jakoś jedna w naszej rodzinie taka :-) moja mama to anioł, przy niej ja gorzej marudze niż ona. A chór super sprawa, masz swoje sprawy, odskocznie, to ważne i potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Siostra mojej babci to była taka maruda, na szczęście ona jakoś jedna w naszej rodzinie taka :-) moja mama to anioł, przy niej ja gorzej marudze niż ona. A chór super sprawa, masz swoje sprawy, odskocznie, to ważne i potrzebne.

    OdpowiedzUsuń