środa, 2 grudnia 2015

Konopie, fochy.

Tak do pewnego czasu można dziecko ubierać bez jego sprzeciwu. Do czasu drogie mamy,do czasu. Pewnego dnia następuje w nastoletnich głowach jakaś moda na firmy wysyłkowe i bynajmniej nie są to żadne znane na rynku firmowe rzeczy . Człowiek jak był w tym wieku to marzył o reebokach, nike,adidasach. A gdzie tam, teraz musi być znak  marihuany żeby bardziej matke zszokować. I tak pewnego dnia synuś dostał przesyłke z taką oto koszulką :
Razem z tatusiem zamówił ,tata nieświadomy ,syn pieniążki uzbierał no to dawaj.
Do tych zamówionych rzeczy firma daje naklejki
i tak na moje zdręczenie takie oto oblepiły meble:

i  szybkie rurki z marmoladą
Wieczorem Andrzejki,bal do 3 30 ,nogi spuchnięte,orkiestra "nasza"swojska i sprzed prawie 20 lat  grali na naszym weselu. Tak,prawie 20 lat,Boże, kiedy to zleciało.I tak jak ktoś zapytał bacy czy nie miał ochoty żony zdradzić przez tyle lat. To ja też tak odpowiem: zdradzić nie ale zabić to ze 100 razy .


9 komentarzy:

  1. Z kims mi sie Tej Twoj urwis kojarzy:) Z moim bratem najkochanszym,najwspanialszy na swiecie. to tylko ciuchy,taka oznaka buntu,bo przeciez co to za dojrzewanie bez buntu. Przejdze mu, a nawet ja mu ta moda zostanie to przeciez najwazniejsze jest to co w sercu ma a nie to co na sobie ;) Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę że przejdzie,trzymam rękę na pulsie i czekam tego dnia .pozdrawiam

      Usuń
  2. No to niezły aparat z tego Twojego Młodszego. To pewnie tylko taki szpan przed kumplami, ale jakbyście mieli większy problem z papierosami to mój dziadek "wyleczył" mojego tatę z nałogu raz, a dobrze - każąc mu wypalić całą paczkę jeden po drugim, w bardzo szybkim tempie. Może to i mało wychowawcze, ale jakie skuteczne się okazało ;)

    Swoją drogą myślałam, że już teraz mam z Bąblem dużo różnych starć i problemów - nie chcę nawet wyobrażać sobie, co będzie, kiedy wejdzie w okres nastoletniego buntu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak też od razu pomyślałam ze mu kupię paczkę i każę palić i palić . Tylko trochę sie bałam żeby potem na pogotowiu nie wylądować jakbym go tak przecież przytruła to mnie by sie dostało. Takie czasy mamy,jeszcze by mnie zamknęli 😊

      Usuń
  3. Mój dziadek mego taty w ten sposób, co dziadek Bąbelkowej Mamy, nie wyleczył. Z wygódki podobno okienkami dym szedł :)
    Ja przechodziłam okres nastoletni dość spokojnie. Raczej teraz przed 40 mam okres buntu. Mam nadzieję, że sprostam za kilkanaście lat, jak Młody wejdzie w okres dojrzewania. Pamiętam, jak córka naszej szefowej była na tym etapie. Jak wchodziła do biura, chciałam schować się pod biurko :)
    Powodzenia w zmaganiach z Twoimi osobistymi Nastolatkami

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, Iskra! Ja mam dopiero 10letni staż, i już chciałam ze 100 razy zabić. A co będzie dalej, oj co będzie :)
    A co do dzieci, to Ty mnie kochana nie strasz!!! Bo moja Eliza zaraz, za momencik wejdzie pewnie powoli w ten etap. Wiesz, ja myślę, że Młody chce po prostu wtopić się w tłum swoich znajomych, wyrazić coś tym ubiorem, że taki luzak i tak dalej. Kurczę, trudne to, ale to pewnie nie wiek, na pokazywanie swojej indywidualności. Opinia innych dzieciaków, wciąż ma pewnie znaczenie...

    To, co się dzieje u Elizy w szkole, jak grupa dzieciaków wyznacza trendy, narzuca myślenie i ubieranie innym, to aż głowa puchnie. I jestem przerażona, co będzie dalej. Autentycznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak patrzą jeden na drugiego z tymi ciuchami. Kiedyś przyszli do syna koledzy to się za głowę złapałam każdy był w konopiach,na bluzach czapkach,gdzie popatrzyłam. A musimy dać radę,nasze matki dały to i my damy. Tylko że wtedy nie było tego " cholernego" internetu i miały łatwiej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie miały łatwiej, bo raz, że brak internetu, a dwa- te dzieciaki też były jednak INNE. Ty sobie wyobrażasz, że przychodzi do Elizy koleżanka i w zależności od tego, czy ma humor, czy nie- raz mówi "dzień dobry" a raz nie. I powiem Ci, że za każdym razem szlag mnie trafia!

      Usuń