piątek, 11 grudnia 2015

Na raty pisane.

Już piątek,pierogi ze szpinakiem i fetą,pierogi z truskawkami i pierogi ruskie. Tyle dzisiaj zaserwuję rodzince . Nie będą to duże ilości dlatego różnorodność.
Mrozik w nocy był,rano zimno. Młodszy lubi ciepło sie ubierać i tak od jakiegoś czasu juz zakłada pod spodnie coś dodatkowo. No starszy nie zaklada żadnych kaleson,rajtuz. A mlody lubi,no i dobrze niech mu nic nie zmarznie. Rano go pytam założyłem te gacie?
- Tak,KALESMAJTY to są mamo,założyłem.
Ciekawe określenie .
------
Przerwe miałam,teraz już idę ciasto zarobić. Po południu pojadę z młodą na zakupy. Starszemu mogłam już kupić buty do biegania. Wysłaliśmy mu paczkę do internatu. Coś słodkiego dołożyliśmy mu . Reszta też dostała coś słodkiego.
Dodatkowy stół który po malowaniu we wrześniu powędrował w odstawkę wraca z powrotem tylko mu nogi pomaluję. Cztery okna musze umyć ale to nie dzisiaj.
Choinka u nas jest co roku żywa. Z własnego podwórka,jeszcze tylko trzeba z mężem komisyjnie się przejść i wytypować która. Nigdy zawczasu jej nie robimy,najwyżej kilka dni przed wigilią.
Z przyziemnych spraw to niestety wydatki duże ,samochód sie sypie,ok 1,500 naprawa, masakra. Pewnie przed świętami sie nie wyrobimy z tym,jest drugi pojazd awaryjny tylko ze już chyba dość pełnoletni .
W poniedziałek tata na chemie na oddział idzie,chyba to ja do zawożę,po południu w poniedziałek też próba generalna przed występem 20 grudnia.
-- Idę do pierogów bo czas zaiwania szybko.

7 komentarzy:

  1. To i naszą rodzinkę byś wykarmiła. Ja lubię ze szpinakiem, Mąż ruskie, a oboje z truskawkami :)
    Jestem pod wrażeniem, że Młodzieniec nie ma problemu z kalesonami. Pamiętam, jak w dawnych czyt, licealnych czasach nasza wychowawczyni sprawdzała czy chłopaki mają kalesony, a dziewczyny podkoszulki. Teraz to pewnie miałaby za coś takiego problemy.
    Ależ fajnie macie z choinką z podwórka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak teraz by nie przeszło takie sprawdzanie młodzieży. Ja sama jestem zdumiona ze tak lubi się ubierać bo po tacie to tego nie ma. Mąż dopiero kilka lat temu się przeprosił z kalesonami i to nawet jak na mrozie pracował nie zakładał wcześniej.Pierogi to coś co każdy znajdzie swoje ulubione,niedlugo i tygrysek zasmakuje i będzie pałaszował..
      Choinek na podwórku i dalej taki kawałek niby lasku mamy a mąż posadził coś koło 2000 drzewek różnych . Tylko jodełek mało,więcej świerków.

      Usuń
  2. Pierogi uwielbiam!! ze wszystkim :) tylko robic nie umie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. No kochana za mało ćwiczyłaś z pierogami;) trzeba próbować dalej 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja, i ja- uwielbiam, ale zrobić- nie zrobię :( A te ze szpinakiem i fetą- ajajaj! Mega są. Ja dodaje jeszcze pomidory suszone.
    Jak się auto zaczyna sypać, to masakra jednym słowem. Znamy to. Tyle, że u nas drugiego brak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie nudzisz się widzę i do tego takiego smaku narobiłaś :)
    Kalesmajty - super określenie :)
    ja pierogi kocham,a le robić nie umiem, u nas robi je oprócz naszych Mam i babci - jeszcze mój Ukochany, ja pomagam tylko lepić i jeść potem :)

    Trzymam kciuki za tatę !

    OdpowiedzUsuń
  6. Facet robiący pierogi no to musi byc fajny widok. Mój ugotuje jak już ulepię hehe. Dzięki za kciuki,niestety nie został przyjęty dziś tata na oddział bo za słabe wyniki krwi. Czekamy.

    OdpowiedzUsuń