piątek, 22 stycznia 2016

Dobre wieści.


Pisałam w poniedziałek że zostawiłam tate na chemii w szpitalu. Zaraz jak skończyłam pisać tato zadzwonił że ....wychodzi do domu. Zakończono leczenie ,chemi nr 5 nie dostanie bo nie ma takiej potrzeby. Jakoś nam się to dziwne wydało no ale zobaczymy na miejscu. Pojechałam razem z bratem co by sie więcej dowiedzieć no i na razie wygląda to tak że węzły chłonne w brzuchu są ok.  No naprawde ten nasz tata jest " prze dżinks" .....hura no dał rady . Cieszy sie serducho ogromnie ,naprawde poczuliśmy wielką ulgę,wiemy że to nie jest gwarancją że będzie już dobrze ale na chwile obecną trzeba się cieszyć . Jest jeszcze kilka innych problemów zdrowotnych ojca ale może pomału zaradzimy i temu. Trzeba Wam wiedzieć że mój tato to już starszy pan bo ma 76 lat! W 2014 już wykryto chorobę i wtedy też pokonał raka na chwile jak sie okazało.
   Wczoraj byłam z dziećmi u nich bo dzień babci i dziadka . Trochę  wnuki porozrabiali,zwłaszcza te młodsze siostry i no miło było. Babcia druga czyli teściowa zapowiedziała że jest chora i ....trzeba kiedy indziej sie udać.

 Chyba u - Marty m2corek -( nie umiem zalinkować ?) było coś o bajce Krainie lodu i  wtedy sobie przypomniałam jak w zeszłą zime chyba mój młodszy taką piosenkę  nam serwował https://www.youtube.com/watch?v=toWlj1gbo-c(masakra ,zło wcielone ten internet) Także drogie mamy maluchów nie puście tego przy dzieciakach bo uszy więdną. U nas nie trwało to długo no ale niestety było.
W drodze do dziadków rozmawiam z młodym bo narzeka że po co szkoła jest i po co sie uczyć i gadam i gadam do niego że np po to żebyś dziecku swojemu książke umiał przeczytać to ten mi na to
-Mamo teraz są e-booki i same czytają.
 No i jasne że tak żle nie ma bo czytac przecież umie ale już wypracowania dziecku nie pomoże pisać chyba. A ja i owszem pisałam siostrze do liceum jak poszła a ja po zawodowej byłam . A to dlatego że ja dużo czytam , a moje chłopaki to niestety nie bo córcia czyta. i to mnie cieszy.
   W środę w nocy zaczęło sypać i nasypało,nasypało aż miło.  Hm miło ale jak nie muszę autem wyjeżdżać a jednak troche sie wożę .
 Miałam telefon od przyjaciółki i przyjadą do nas jej dziewczyny bo mają już ferie,to te z Krakowa.Córa sie ucieszy!
  Wczoraj mówię mojej mamie że niestety jej idol zmarł. Podawano w wiadomościach że zmarł Bogusław Kaczyński. Ależ to był mężczyzna a jak on mówił o muzyce ,taki dystyngowany no elegancki facet. Nie ma takiego drugiego i nie będzie . Moja mama zawsze go lubiła oglądać w telewizji.
   Mam w głowie tematy na wpisy takie o przyjażni,o górach  a zawsze bez planu zasiadam tu i pisze byle co . Napisze też przepisy na to co piekę .Aaaa wczoraj to takie placki regionalne zrobiłam proziaki wie kto co eto ?
Przedstawiam teraz małża ale jakby wiedział to by mi głowe urwał chyba
  Zeby nie było zachwytu nad kwiatami to od razu mówię że ich nie dostałam,ja już nie dostaję od mego "pierwszego męża " kwiatów. Tak sie ostatnio tytułujemy i przedstawiamy "mój pierwszy(a) mąż , żona ;)
 A jeszcze ....kurde starzeję sie  ....coraz więcej zmarszczek widzę:(  Ja nie chcę !
Ku pocieszeniu pooglądałam sobie na jakimś plotkarskim portalu jak wyglądają gwiazdy które w tym roku kończą 40 lat!  No ..niech sie cholera starzeją też!!!!
  A to aktualne :




17 komentarzy:

  1. Dobrze Cie widziec:) Swietne wiesci,oby na tym szpitalne przygody taty sie skonczyly. Zycze duzo zdrowia tacie i calej rodzince :) A o proziakach pierwszy raz slysze. Moze jakis przepisik ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że u Taty nastąpiła poprawa! Mam nadzieję, że już nie będzie żadnych nawrotów i że choćby setki dożyje !

    Piosenka...hmmm...miejmy nadzieję, że tylko sobie słucha i nie wciela w życie ;)Odnośnie książek powiedz mu, że na takie "intelektualne" metody można fajne dziewczyny poderwać - może się przekona ;)

    Twój Małż kawał chłopa :) Już go miałam pochwalić za te piękne kwiaty, ale doczytałam, że to nie od niego - i pochwały nie będzie ;)

    No każdy się starzeje, a po gwiazdach może nawet bardziej to widać. Tylko na żadną operację plastyczną się nie decyduj, tak jak one - po pierwsze nie jest Ci potrzebna, a po drugie niektóre efekty są opłakane ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i te proziaki - wygooglowałam je sobie :)Moja babcia robiła kiedyś podobne placki na zsiadłym mleku, ale troszkę inaczej wyglądały i u nas się tak nie nazywały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to są właśnie placki na kwaśnym mleku ,babcie ro chyba na piecu na blasze piekły.

      Usuń
  4. Iskro bardzo dobrze,że z tatą już lepiej. Wielka szkoda,że Bogusław Kaczyński nie żyje.Miał taki magnetyczny głos i wspaniale mówił o muzyce. Piosenkę, do której podałaś link znam, a jakże, mój synuś matce zapuścił, żeby wiedziała co jest na topie. Internet świetna rzecz, chętnie sama korzystam, ale ile tam deprawacji. nie dziwię się wcale, że młodzież tak chętnie korzysta, skoro wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Ja również kocham książki, korzystam z dobrze zaopatrzonej biblioteki. Syn nawet pod choinkę prosił o książkę o snajperach, którą przeczytał jednym tchem. Lekturę żeby czytał, to chyba musiałabym mu zapłacić. Córka również, tyle o ile, jeżeli już to książki oparte na faktach, a nie jakieś"głupoty wymyślone". Nawet moją ukochaną Anią Shirley nie byłam w Stanie ją zarazić, choć jako dziecko zaczytywała się w książkach. Jeżeli chodzi o wiek, to w sercu wciąż młode dziewczę ze mnie :))), zaś z metryki wychodzą jekieś przerażające cyfry(skończone przed świętami 41 zim). Iskro z twojego męża niezłe ciacho jest, podobny z figury do mojego. Znaczy, ze chłopy zadbane i dobrze odżywione :)))).A fryzurkę masz bardzo nowoczesną, taką z pazurem ;))). Iwona z mazowieckiej wsi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pewnie jesteśmy z tego samego rocznika a tak chłop zadbany hehe;)

      Usuń
  5. Jakie dobre wiadomości. Odetchnęliście z ulgą. Niech Tata nie wraca już do szpitali nigdy więcej.
    Mąż wygląda na faceta z poczuciem humoru, więc raczej nie pozwie Cię za wykorzystanie wizerunku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Iskierko nasza! Piękna z Was para. Małżonek jaki opalony :) Ale dobre wieści z Tatą. No słuszny wiek, to racja, ale przecież jeszcze mógłby cieszyć się życiem i trzymam kciuki, żeby tak właśnie było!
    Co do rozmów dzieci. Jezuuuu, u nas to samo. Ja pierdzielę, po kim One takie mądre i wygadane są? No i weź zasuń jakimś argumentem, który trafi do tych mądrych głów??? Bo ja już czasem siły nie mam.
    Co do Krainy Lodu... Wieszam latem pranie na balkonie, a tam małolat siedzi na trawie i drze się na cały głos: "Mam tę moc, mam tę moc, bo ZESRAŁEM się na koc"... Ehhhh :)

    Co do postów to rozumiem- u mnie też tak często jest :) Plany są, a potem kipisz-mikisz :) I nic więcej. Ale to życie jest właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,opalenizna jeszcze pewnie z lata,fota jest dokładnie z 3 października. A wygadane te dzieci,ja sie nie raz zastanawiam tez po kim to takie. Głośno nie mówię ale pewnie ta zadziorność to ...po mnie bo tata raczej spokojny.

      Usuń
  7. Niestety mojej mamie nie udało się pokonać raka... Dużo zdrówka dla Twojego taty

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie ladne zdjecia!! Pozytwyny post i tak ma byc! Zdrowka dla Taty!! Zawsze z przyjemnoscia czytam te Twoje zapiski- zakrecona, wesola rodzinka- tak lubie! Maz wyglada na "dobra dusze"
    Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sympatyczne zdjęcia:) Zdrówkaa mnóóóóstwooo dla TAtka :)

    OdpowiedzUsuń