piątek, 1 stycznia 2016

Nowy Rok

                                    Szczęśliwego Nowego Roku kochani!
                   Niech się spełnią Wasze i moje marzenia  , niech dzieci się rodzą lub odnajdują .
                        Niech te co są bedą zdrowe,Wy zdrowi, uśmiechnięci. Niech nastolatki nabierają                                     rozsądku ,niech słuchają starszych,niech w końcu zmądrzeją!!!!  
                                          ....................................................................


Jest Nowy Rok 2016!     Wczorajszy sylwester sie......kurde nie odbył. Nie zrobiłam imprezy,nie pojechałam nigdzie a mogłam do siostry. Starszy ma kolegów już dorosłych niektórych. Kurde -mamo a zrobiłabyś mi jakiegoś placka na sylwestra?  No kurcze miałam nie piec ale dobra zrobię Ci .  Tylko synu gdzie i z kim ta impreza. Pytań sto zadaję ,no ok ale............pamiętaj że nie masz jeszcze 18 lat ,żebyś mi nie ześwirował i nie pił ,proszę ..........No co ty mamo.....
Ciasto zabrał fajerwerki,kurde i nie ma synalka,śpią tam wszyscy ,nie wiem czy trzeżwy czy nie,niby rodzice mieli gdzieś tam być . Niby jest rozsądny ale..........
       Nie zrobiłam hucznego sylwestra ,myślałam że coś zrobię ale gdzieś mnie wena opuściła,małża też .Młodszy planował ....melanż ....kużwa 15,5 roku z koleżkami ,pare domów dalej . I ja nie wiem gdzie są ci rodzice ....pozwalają im na takie balety. Ja byłam cała w nerwach bo ci koleżki to mi sie nie podobają mocno, jeden patologia,drugi starszy rocznikiem ,wychowywany przez siostre i rodzeństwo. Dzwonie do tych matek co je znam ,nie odbierają. Jedna pożniej odebrała ta co u niej byli,ok dziadkowie tam zaglądali ale to jest koło domu drugi taki domek z jednym pomieszczeniem,oni opaleni na maksa...... Ja pierdziu ,my co chwile młodego wzywamy na kontrol. Ten sklamzi że tylko on tak łazi jak głupi. Noż ku..... przecież tam był z nimi 13 latek... no dziecko cholera małe. To ja sie go pytam to o tamtych sie nikt nie pytał z rodziców?  EE no nikt , no to popatrz synku jak mama cie kocha i sie martwi...... A Ty kochasz mamę ?...............Może... (ubierając buty i po 15 minutach wychodząc po raz 3 tej nocy. )
     Fajerwerki......i pies.... wścieku dupy chce dostać ,małżon przed laptopem  z pantoflem do psa .....Takaś stara a takaś głupia ,zamknij sie !!! ( to do psa ) No ku... Ty jesteś taki stary i taki głupi ,przecież to pies trzeba było mu tabletke u weterynarza kupić i dać a nie wrzeszczeć na psa.   ( to ja do małża)  
    Fajnie było u nas nie ma co ..hehe ...psa tuliłam. O północy małżon też puścił coś tam z córką wyszli przed dom. Po północy młody miał już wrócić ,ok małż go widział na dole na drodze z koleżkami. Wrócił cały ale śmierdziały mu ciuchy,chuchał mi nawet ,ok .
   Wiem że kurde nie powinien wogóle wychodzić i sie słuchać no ale kurde za mientkie ludzie jesteśmy, cholera,cholera niech to już ma 25...lat!
 Też żeśmy sie kłócili troche o to że powinien ojciec tam pójść ,eeee laptop ,gra ważniejsza była a ja znowu bym musiała sama iść,więc nie poszliśmy tylko dlatego sie musiał meldować co chwile.

  Pierwszy chyba raz nie miałam gości lub nie wychodziłam w sylwestra,może jak dzieci były małe to nie chodziliśmy ale pamiętam nawet że w ciąży a też byłam,no to właśnie z młodszym w brzuchu.
O północy telefony z koleżankami które mogły być u mnie ..no ale nie były bo nam sie nie chciało.Stwierdziłyśmy że jak emeryci kurde spędziliśmy tego sylwestra i że to ostatni taki.
                                                          .....................................................

     Hm., tak tu coś skrobię ktoś tu coś czasem czyta a ja sie waham bo tak w sumie nie wiem co zrobić  bo tak czasem mam ochote sie Wam przedstawić i wrzucić pare fotek .....no i nie wiem kurcze czy być anonimową czy nie być , oto jest pytanie.........
     
     Dziękuję za życzenia ,papa

5 komentarzy:

  1. Czytam, zagladam :)
    My rowniez tez na spokojnie- jak staruchy ;) ale nie wiem czy za rok nie bedzie powtorki- luzik ;)
    Moje juz tez doroslawe alw czlowiek sie martwi- taka juz rola matki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dorosławe a nie dorosłe to najgorszy czas. Ehh...

      Usuń
  2. Z Maluchem to martwiliśmy się tylko, czy się nie obudzi, czy nie wystraszy się fajerwerków. Z nastolatkiem, więcej powodów do zmartwień. Na szczęście mamy jeszcze trochę czasu.
    O Matko siwa. My to dopiero staruchy, bo nigdy jakoś specjalnie nie świętowaliśmy w Sylwestra. Spotkanie z przyjaciółką, Masz o północy i tyle. Taka nasza uroda :)
    Musisz sama ocenić czy być anonimową czy nie. Mnie też czasem korci, żeby się pokazać. Wydaje mi się, że na blogi zaglądają osoby zainteresowane tematem, ale nigdy nie wiadomo. O naszym blogu nie wie nikt, ale raczej nie będę kusić losu.
    Dobrego roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, duże dzieci duży kłopot, z jednym już wiek nastoletni przerabialiśmy... za jakiś czas i Maluchy nam do tego dorosną i będzie się działo, chyba zwariuję - to 13-18 lat to taki głupi wiek, ech..
    A tam, emeryci - my takiego mieliśmy z wyboru i było fajnie, jakoś nigdy za sylwestrem nie przepadałam i wolę spokój w domowym zaciszu.
    Ale wiesz i tak fajny ten Twój Syn, dzielny młody i w sumie posłuszny, mimo, że tam pewnie kwękał pod nosem :)
    Wszystkiego dobrego!!

    OdpowiedzUsuń