piątek, 1 kwietnia 2016

Wiosna i takie tam

     Już piątek,czas leci.
O  świętach już zapomniałam.
Pierwszy dzień u mnie ,rodzice byli ,tata sam prowadził,długo nie jezdził
 .Potem wpadli przyjaciele sztuk dwie-dwoje on i ona a i synek ich.
 Żle mi się pisze bo mi klawiatura sie psuje.
 W środę byłam z córką w Krakowie ,u endokrynologa tylko bo echo serca nam przełożyli na 21  kwietnia.Potem u przyjaciółki,czekałam aż skończy pracę bo mnie chciała puścić wcześniej tylko mnie do galerii wywiozła ale tam kupiłam sukienke klasyczną czarną z koronki. Musi być czarna hehe bo czarne wyszczupla....
 Póżno wyjechałam bo już 21 z minutami i tak jak do domu mam 130 około km od niej to zgadnijcie....byłyśmy w domu po 1 w nocy........ ledwie wjechałam na autostrade po lekkim zabłądzeniu w małej mieścinie to nie zdążyłam się rozpędzić bo był wypadek,z 500 m przed nami i tak stałyśmy do godziny 00 15 ........
 Masakra......tyle w korku....

 dobrze że nam się siku nie chciało :}
 Wiosna kochani na horyzoncie i w powietrzu




Ki cholera się dzieje że wgrywam zdjęcia a Nicolas Cage mi wyskakuje z głupimi minami????????????? to jakiś prima aprilis???

No dobra,grzyby mi rosną i tu mam radoche ale troche sobie uprawe zepsułam bo niepotrzebnie naciełam folię,no nic zobaczę co się będzie działo dalej . Jeszcze 9 dni temu wyglądało to tak
a dzisiaj już tak
pięknoty,nie? jak ktoś nie wie,to to jest boczniak,mię naszło na uprawę takową
Wczoraj ,znaczy w czwartek była ładna pogoda i zobaczyłam co u moich truskawek słychać a te bidy bardzo zaniedbane....tak że roboty mnie czeka dużo.Nie chciałam tego zaczynać bo drodzy moi w sobotę mam to wesele a moje paznokietki są całkiem naturalne ale i całkiem ładne aczkolwiek mogłyby sią złamać-zniszczyć . Tak sie pochwaliłam nawet pazurkami ,bo widzicie mi Bozia włosy i paznokcie dała ..ino o brwiach zapomniała....
Jutro je pomaluję te pazurki i będzie jak ta lala.
Ale nic to ,jutro mię koleżanka uczesze ,majty ściskające założe lub haleczke specjalną i będę gotowa.Może wytrzymam w tej zbroi ,haha....
Córcia wybywa z nami,kreacja okazyjnie zakupiona jest,buty są ale to to nie rozumie żeby pochodziła po domu ,nie usłucha i tyle. Próbowałam jej nagadać żeby sie nauczyła chociaż rzęsy malować ...no nie chce i już.Kazała mi sobie kupić krem BB ,no to kupiłam i leży zamiast spróbować przed weselem,ehh co za wiek....
A niektóre nastolatki już sie od dawna malują...

Jako że sie cykam zostawić młodszego samego to z siostrą śmy wymyśliły że ona go weżmie do siebie ,oczywiście podstępem a jakże inaczej...
Wszedł przed chwilą do domu i jakieś butelki niesie w reklamówce ,sie pytam co tam masz??
-Krupnik -mi odpowiada smartkacz
 -Ja ci dam krupnik,
Reklamówka faktycznie krupnik  wódka na niej...i sie chichra i koledzy za drzwiami.
 Kiedy to zmądrzeje?Tymbarki mieli.

ps. nie wiem ale na podglądzie idiotycznie Nicolas Cage sie mi śmieje prosto w oczy,nie kumam ,napiszecie mi co widzicie,ok ? wkurzyłam sie na to...

4 komentarze:

  1. Oczywiscie, widza zdjecia- normalne :)
    Boczniaki lubie, tu w Niemcowie sa dosyc drogie-nrynek zalany jest pieczarkami z Polski w cenie ok 3,8 e za kilogram. A co z nich robisz??
    Wiosennie u Ciebie- to male to pak magnoli?? Wklej kiedy kwiat- sa takie piekne!
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiem że jest ok ze zdjęciami a to młody poustawiał tak dla żartu w lapku...
    Boczniaki to w sumie jadłam tylko smażone na maśle . Teraz spróbujemy może flaczki z nich i podobno do mielonych kotletów można dołożyć i że są pyszne. Pieczarkarnie mam kilka domów ode mnie ale Ty masz bardzo drogie ,no okropnie drogie
    Boczniaka wieki nie jadłam bo mi sie za drogie też widziały dlatego kupiłam gotowy balot z grzybnią ,postawiłam to to i czekam.:)
    Tak to pąk magnolii, na pewno wrzucę zdjęcia w porze kwitnienia :) pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń
  3. kto wie, moze tez sobie boczniaki na balkonie badz w piwnicy postawie- zdaj relacje czy warto i czy sie oplaca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja widzę piękne fotki! I magnolię, która już za chwilkę, za momencik rozkwitnie.
    Fajne te boczniaki, bardzo lubię swoją drogą.
    No widzisz, na dzieciaki to zawsze trzeba mieć jakiś patent :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń