piątek, 29 kwietnia 2016

Zapraszam na spacer

Dni lecą jak głupie, w poniedziałek koło 13 dostałam sms od przyjaciółki tej jednej czarownicy kochanej ,zrobiła mi niespodziankę ,była w mojej wsi ,nic wcześniej nie powiedziała . Super spędziłyśmy kilka godzin .Wieczorem pojechała :)
Wtorek z mamą w mieście - wiadomo 4 godziny nie moje .
Środa  gotowanie,po południu coś co mnie przysparza o palpitacje serce- wywiadówki :(
Chyba ze wszystkimi nauczycielami rozmawiałam ,na koniec byłam tak skołowana że wieczorem padłam w ubraniu  w salonie. No co ,zagrożeń trochę ,jakoś musi sie wylizać z tego wszystkiego żeby sie  nie zdziwił jak go posadzą na rok cwaniaczka. 

Wczoraj znów uroczystość bierzmowanie młodszego ,ponieważ starszy jest w domu to mu świadkował. Ze dwie godziny przed starszy mówi że ja nie pójdę bo jak ja  miałem dwa lata temu bierzmowanie to on-młodszy- z awanturą uciekł do lasu odmówił wzięcia udziału . Popatrzyłam na niego i mówię synu chyba mi tego nie zrobisz?  
Pojechał,drażnił się z nami ,zwłaszcza z młodym.
 Teraz piątek,pierogi ruskie będą  ale nie tak dużo ,no może ze 100 bo nie mam czasu ,jadę na 16 do mojej klientki która ma z 90 chyba już lat,włosy jej zrobię.
Zapraszam Was też na spacer do mnie i tak od dołu ale ,zrobie jeszcze w któryś dzień inne ujęcia
i wyżej 


Jak sie już zmachacie i wyjdziecie wyżej to taki mam las
z lewej mam posadzone ziemniaki których nie widać i zaniedbane truskawki ,tylko kawałek z przodu obrobiłam bo mi zwyczajnie szkoda było wszystkie atakować bo dużo owoców już było widać





No i już nawrzucałam zdjęć i musze spadać bo czas goni . A jeszcze wczoraj na koniec dnia oglądnęłam nasz czarownic ulubiony film "Mamma mia" to nasz hit bo to jakby my tam gramy  te trzy przyjaciółki równie postrzelone jak my łącznie ze śpiewem i sposobem bycia ! Także niezłe jesteśmy ,oczywiście dałam znać czarownicom że lecimy na tv puls  i w ten sposób uśmiana po pachy  ze wspomnieniami na ustach poszłam spać ,pa !

16 komentarzy:

  1. Fajnie,ze masz te swoje ''czarownice'':) Moja najlepsiejsza z psiapsolek za daleko, teskno mi strasznie za nia. Ostatnie zdjecie to bym Ci skradla ,wiesz? Gdzie Wy takie slonce macie?! U nas sniezyca od rana i szaro:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu to słońce to pewnie więcej go jak u Ciebie ale chowa sie co chwile,co drugi dzień leje ;(

      Usuń
  2. Agusiu, pięknie tam u ciebie, a jakie masz duże terytorium do "szaleństw" ogrodowych. Na zdjęciu to pewnie ten las do którego ucieka młodszy jak ma kryzysy :)))?. Uśmiałam się szczerze jak przytoczyłaś ucieczkę młodszego w las w dzień bierzmowania starszego :))). Podoba mi się hydrant, oj podoba. Ja sama bez wezwania nie chodzę po nauczycielach, wystarczy mi emocji na zebraniu z wychowawczynią. Ja mojemu już dawno zapowiedziałam, ze nie będę za niego dobrowolnie świecić oczami, widząc jego "zaangażowanie naukowe". Jestem sobie w stanie wyobrazić, że z zebrania wróciłaś całkowicie "wypompowana". Szczerze zazdroszczę takich szalonych koleżanek. Ja też miałam swoją paczkę w szkolę średniej, mieszkałyśmy razem w internacie, nie widziałyśmy się już trochę, ale we wrześniu mamy zjazd w szkole. U mnie też dzieciaki szczególnie uwielbiaja ruskie, ale dziś muszą zadowolić się rybą z surówką z kiszonej kapusty i ziemniakami. Na koniec chciałam dodać, że też już mam książkę ks. Kaczkowskiego i tak bym chciała już zacząć czytać, ale muszę do wieczora zaczekać. Pozdrawiam. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko tak to ten mój las co młody uciekł wtedy a i tam z kolegami szałas zrobili ,potem go rozebrali na szczęście bo sie obawiałam co tam będą robić. Teren mam baaardzo duży i to naprawde urywek tylko. Hydrant atrapa ale też go lubię.
      Do szkoły też nie chodzę jak nie muszę.Ksiązki jeszcze nie zaczęłam bo inna na tapecie ,pozdrawiam.

      Usuń
  3. Pięknie w tym Twoim świecie.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem mam go dość,znaczy roboty ale fajny jest .pozdrawiam

      Usuń
  4. O majgot, niezły kawał ogrodu masz, jak Ty dajesz radę z tym wszystkim, podziwiam. Pięknie wszystko kwitnie. Tajfun, kobieta tajfun :)
    Mmmmmmmm ruskie, uwielbiam!!!

    Rany, pamiętam to wypompowanie po zebraniach Zuzy. Nie zazdroszczę. Ale wiesz, teraz słyszę - MAMO nie przyjadę, mmam dużo nauki, kolokwium i muszę dobrze zaliczyć... Miód na moje serce :) Zobaczysz, to cwaniakowanie kiedyś mija. Trzymam kciuki.

    Kiedyś też miałam takie czarownice, też byłyśmy trzy wariatki. Ile to my razy się prawie posikalysmy że śmiechu.. Ale się rozlazlo. Jedna wyjechała za granicę i już sabat czarownic zamiera :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko to tylko urywek mojego "rancza" bo już tak często mówimy o nim . Nie wiem czy ogarniam, chaotycznie sama i z małżem bez pomocy ogrodników wsadzamy to i owo ,będą jeszcze zdjęcia inne.
      A mój sabat jak na razie nie zamiera i oby tak zostało!
      To fajnie jak dzieci wiedzą po latach że jednak wiedza potrzebna.Może doczekam takich czasów choć na wiele nie liczę ;)

      Usuń
  5. Iskierko, fajnie, ze pokazalas twoj kawalek swiata :) Widze, ze juz pieknie wiosennie jest u Ciebie :)
    O dzieciach nic nie mowmy... zawsze cos ;) dobrze, ze masz te Twoje czarownice :)
    Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie jeszcze więcej tego świata , a dzieci no...cóż ...damy radę!

      Usuń
  6. A wiesz, że ja tego filmu jeszcze nie oglądałam? Widzę, że czas nadrobić. Piękny i ogroooomny ten Twój kawałek świata. Jak Ty to ogarniasz? Ja na działce pielę w jednym miejscu, a drugie zarasta, a Ty masz takie hektary, że hej :)
    No to synu musi spiąć pośladki i wyprostować te zagrożenia. To taki głupi wiek, że dzieciaki w ogóle nie myślą o konsekwencjach.
    To Wam starszak zrobił żarcik z tym bierzmowaniem. Z drugiej strony- zobacz jak to w dzieciach siedzi, bo jednak pamięta...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha no właśnie tak ogarniam ze są i takie miejsca że pokrzywy dorodne rosną;)

      Usuń
  7. Cudnie u Ciebie:-) widzę że dobrze trafiłam, wypieki robisz aż ślina cieknie, tu ogród, dzieci, klientki, nie dziwie się że padasz w ubraniu. Dzielna kobitka jesteś, prowadzisz super bloga, zostaję u Ciebie. Pozdrawiam Iskierko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Chyba znowu bloger mi psoci, nie mogę znaleźć twojej listy obserwatorów :-(

      Usuń
    2. Witam zatem w moich progach :) a blogger nic nie psoci tylko nie mam takiej listy ,a i nie bardzo wiem co ona daje;)
      Ale może trzeba to zrobić?

      Usuń
  8. Fajny ogród masz taki przestrzenny :) Dziękuję za odwiedziny :D

    OdpowiedzUsuń