środa, 22 marca 2017

Grubasy wiosną

  To tak. Od czego zacząć?
Od zdjęć może..



 No czyli wiosna jest :)
  Wizyty u lekarzy z córką zaliczone u kardiologa w porządku . Na endokrynologii no cóż -dieta- dieta i jeszcze raz dieta. Do swojego wzrostu córcia jest za gruba a wręcz napisali"otyłość" no cholera ! Tak wiemy że żle się wszyscy odżywiamy,jesteśmy grubasy i to naprawdę poważne grubasy :(  Znaczy, tylko chłopaki mają odpowiednie wagi ,młodszy to wręcz konia z kopytami by zjadł i nic dalej chudy.  Także ten tego. Wagi zakupiłam dwie,kuchenną małą co by te gramy czasem zważyć i tą gorszą łazienkową bo ta stara co ją miałam to mnie franca w cudownej nieświadomości trzymała -tak pieknie mnie oszukiwała. Nigdy chuda nie byłam,małż tak samo no ale też nigdy się nie odchudzaliśmy. Teraz ja stosuję diete MŻ. podobno to dużo pomoże. Sie zobaczy bo faktycznie niedługo to bym się schylić nie mogła buta zawiązać.........

Tata nawet jako tako,imieniny były. Zauważyliśmy jednak że bardzo się zmienił,zdziecinniał i tak chwilami mówi sensownie a za chwilę bez ładu i składu. 

W zeszłą sobotę mnie położyło do łóżka okropny ból głowy,kaszel i gardło,katar i na dodatek było mi okropnie niedobrze. W niedzielę trochę w łóżku ,głowa trochę odpuściła ale w poniedziałek poszłam do lekarza bo przy tym kaszlu mnie strasznie gardło bolało no i mam anginę,antybiotyk dostałam. Nie zwalnia to niestety z niczego ,więc jakoś klientów więcej i z mamą do miasta musiałam jechać we wtorek. Ale już lepiej to co sie obijać. Te pieprzone 4 okna umyłam i musiałam się tak wtedy załatwić . 
 Calineczka dzisiaj jedzie do Warszawy na może tydzień lub więcej.Oddział gastrologii. Zależy co tam z nią wymyślą,najprawdopodobniej będą chcieli sondę założyć. Tylko że nie po to dziecina się nauczyła jeść z butelki żeby się teraz uwsteczniała.... I tu przyjaciółka ma obawy ,no ale mówię jej że przecież nie musi się na wszystko zgodzić. Myślę że mogę tu podac informację bo małej można oddać 1% podatku. Jeśli ktoś chce to proszę bardzo KRS 0000037904 cel szczegółowy 1% : 31323 Fis Gabriela

Bierzmowanie córki było 9 marca,wszystko się udało,pogoda dopisała choć było chłodno. Na koniec po słowach biskupa tak jakoś mi się łzy zebrały że sie popłakałam bo mi się przypomniały te nasze przejścia,operacje eh...No ale już dobrze.Potem była herbatka ciasto i jakaś sałatka. Skromnie bo podobno że teraz to sie wielkie imprezy robi z tej okazji. Jak dla mnie to lekka przesada.

 Starszy dość często jest ostatnio w domu ale szczerze to ja naprawde wolę jak jest w szkole bo ta cholera więcej się tam uczy niż w domu. Tu to tylko autem hula a ja nie śpię bo się denerwuję.
Młodszy też ciśnienie reguluje regularnie ,jak zima odpuściła to ten bez kurtki chodzi nie rozumie że to jeszcze nie pora,potem chyrla. Z kolegami coś robią jakiś pokój obkleili wytłaczankami,mikrofon kupili,ja im dałam statyw pod mikrofon bo mi już niepotrzebny ;) Będą chyba rapować ,obawiam sie tylko ile tam będzie łaciny w ich tekstach..........no.

Taki komunikat mi wyszedł hehe ,papa!!
 

5 komentarzy:

  1. Piękne te Wasze wiosenne fotki, takie prawdziwe zwiastuny! Cieszę się, że z Tatą jako tako. Choroba na pewno odciska na Nim swoje piętno...

    Otyłość?! No Kochana :) Z powietrza się pewnie nie wzięło. Może pomyśl o wizycie u dietetyka z Córcią. Taki naprawdę dobry dobierze dietę, która uwzględni potrzeby dorastającej dziewczynki, Jej preferencje kulinarne- wtedy będzie łatwiej zejść z wagi.

    Muzyk Ci rośnie?! Oj tak, no jak to rapowanie bez łaciny?! To się nie godzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Martuś wiosne i u Ciebie widziałam tylko jeszcze nie skomentowałam:) My w czasie tego pobytu w szpitalu zaliczyłyśmy dietetyka, ba, dwa lata temu też..tylko widzisz to jeszcze trzeba chcieć schudnąć i sie zmobilizować. Ona i tak te dwa lata to trochę uważała co je ale widzisz rano wychodzi z domu nieraz wraca przed 16 no i gdzie to pogodzić posiłki co trzy godziny? Pudełka z jedzeniem nie wchodzą w grę bo sie po prostu wstydzi ,zaraz by były docinki w szkole .
      A już nie wspomnę ile dieta kosztuje,ryby,warzywa,hmm..już na dietetyka prywatnie to nie starczy niestety :)

      Usuń
  2. I my powinniśmy się wziąć za siebie, bo Tygrys przyswaja złe nawyki. Był moment, że żyliśmy zdrowo, czuliśmy się zdrowo, miałam piękną cerę i więcej energii. I się zapuściliśmy. A wagę łazienkową - właśnie gdzie ja ją mam? :)
    I przede mną bierzmowanie u córci chrzestnej. Aż się wzruszyłam, jak poprosiła, żebym była świadkiem. To miłe.
    Dużo słońca dla Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waga u Ciebie to gdzieś w kartonach więc na razie nie znajdziesz;)

      Usuń