środa, 21 czerwca 2017

Rabatki,kwiatki i czworonogi.

    Troche ogarnełam zaniedbane rabaty ale mam ochote je zlikwidować albo chociaż zmienić i nadać im inny kształy. Bo takie to to jakieś niezgrabne.
i druga
i z bliska



Zmiana kompozycji również w skrzynkach ,bratki już sie zestarzały ;)



Słodki łobuz z mamą ,już jest znaleziony nowy opiekun ale jeszcze kilka dni i go zawieziemy,na razie jeszcze mleko od mamy pije chociaż ta sie broni już:)
 Miałam w sobotę gościa który pięknie zagrał i zaśpiewał specjanie dla mnie i małża na gitarze. Taki znajomy który był u nas chyba ze 3 lata temu ostatnio. Człowiek bardzo kulturalny, ekscentryk i muzyk,nauczyciel gry na instrumentach i śpiewu. Dawniej razem coś tworzyliśmy,bardzo się ucieszył jak się pierwsza do niego odezwałam .
No i co jeszcze?
Nie wiem,dwa razy w tygodniu teraz chodzimy na kije. Z mamą co jakiś czas gdzieś muszę jechać. Syn starszy ciężko pracuje,córka jutro zakończenie szkoły,młodszy w piątek no i wakacje....

9 komentarzy:

  1. Iskierko, lubie kwiaty i wlasnie takie normalne rabaty, kwietniki itp. U nas wszyscy wszystko sadza "jak pod linijke", wedlug planow i Bog wie czego- a takie kolorwy, rozrosniety klab to cos pieknego!!
    Piesia slaodka- co z niego wyrosnie?

    Dzieci...a ch nie pytaj... Mloda koncowka semetru na studiach- nauka dniami i nocami.... bo pol roku znowu przelecialo nie wiadomo kiedy ;)
    Mlody w piatek koniec praktyk, we wtorek koniec szkoly i swiadectwo.... tu mylslam , ze choc raz przejdzie wszystko przyjemnie i lekko- a tu "glupia matko" e tego, tam, Pan sie pomylil i no nie wiem czy ta ocene co mi obiecal da mi.... noz k......mac! Ludzie tzrymajcie mnie bo ubije gada!!Takze, kolorowo jest.....a ja znowu zamartwiam sie na zapas.... bo za rok matura, bo swiadectwo - dobre swiadectwo potrzebna do CV i kolejnego kroku w doroslosc....jako matka doroslych dzieci chyba mnie rozumiesz? ;)
    Rozpisalam sie.... no gdzies wmusze sie wygadac...
    Pozdrawiam serdecznie z upalnego Niemcowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpisuj się spokojnie :)
      Moje rabaty wlasnie nie rozrosniete bo jednoroczne kwiaty tam przede wszystkim a ze czasu zawsze Malo to czasem to wygląda jak wygląda ;)
      Dzieci,tak ,rozumiem doskonale,zawsze trzeba się czymś martwić,dręczyć. Mój w tych stanach a ja nie śpię i sie dręczę bo coś mu się stalo- spuchł okropnie i niby od zęba a żeby byly w porządku. Boję się ze bagatelizują sprawę a co na odległość zrobię,nic :(
      Maturą sie martwię bo wyniki w piątek będą i aż drżę czy zdał...

      Usuń
  2. Bynajmniej nie chcę się wtrącać ani ingerować w twoją wizję ogrodu, która jest świetna i może właśnie dlatego nieśmiało zaproponowałabym w obronie rabaty upiększenie jej jakimś ślicznym płotkiem lub inną formą ogrodzenia? I ile to daje możliwości do dalszej aranżacji ogrodu! :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie,nie wtrącasz się:) Tak wlasnie dlatego ze nie ma tam w tej chwili nic w postaci jakiejś palisady ,plotka to chce to zmienić. Ale na początku tam byly stemple z budowy i dlatego romby takie są,wtedy to całkiem fajnie i pomysłowi wyglądało no ale spróchniały :) A i to podłoże bym ponawoziła lepsze ,pozdrawiam :)

      Usuń
  3. A życie toczy się dalej..
    Iskierko, mam nadzieję, że troszkę już się pozbieraliście i ogarniacie to wszystko na nowo.

    Rabatki mają swój urok, a skrzyneczki są piękne.

    Psiul cudowny, ciezko bedzie sie rozstac, co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żyjemy dalej,ogarniamy mame najbardziej ale czasem to trzeba ją"ustawić do pionu " bo wejdzie nam na głowę,także ciekawie się zapowiada;)
      Psiula mamy coraz większą ochotę zostawić no ale już obiecany jest...

      Usuń
    2. A no właśnie, czasem można nie zauważyć przekroczenia granicy, dużo też zalezy od mamy, aby tego ie wyjorzystała zbytnio. Trzymam jednak kciuki, aby nowe życie Wasze bez Taty, bez Jego choroby również, ułożyo się dobrze.

      Usuń
  4. Iskierko, tulę z całych sił, bo choć wydaje się ten post taki o normalności, codzienności, to czuć w nim Twój smutek :( Jeszcze trochę to potrwa, prawda?

    Rabatki wydają się ok, ale czasem potrzeba zmian i tyle, to akurat dobrze rozumiem. Moja bratki też już dogorywają. Uwielbiam niecierpki, mam na działce i na balkonie. Widzę też u Ciebie moje ukochane mieczyki!
    Piesek fajniusi. Szkoda wydawać, ale taka kolej rzeczy. A Syn ma trochę wolnego, żeby coś zobaczyć, zwiedzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,ja wiem? Smutek mi co chwile wraca bo juz na trzech pogrzebach byłam w ciągu miesiąca,więc siłą rzeczy powracają wspomnienia:(
      Na szczęście te pogrzeby to juz dalsze niemal obce osoby ale jednak....
      Niecierpki to zawsze mi sie wydawały delikatne i nie miałam ich zbyt dużo,teraz niby mi pani poleciła takie co w słońcu dadzą radę ,zobaczymy. Syn mi sie trochę tam pochorował i aż drżę jak to się skończy bo nie przerwał ani pracy dnia pracy tylko na tabletkach nawet 13 godzin robił. Weekendy ma wolne ale na razie to stara się tam coś wujkowi pomóc. Ale coś tam widział,zresztą to jego drugi pobyt tam,3,5 roku temu byl to tylko zwiedzał,tylko że zima byla;)

      Usuń