niedziela, 20 sierpnia 2017

A jednak

  A jednak tak się nam poskładało że bez wcześniejszych wielkich planów pojechaliśmy nad morze. Tylko na 5 dni i aż!. 23 godziny w podróży -14 godzin w jedną z zaliczoną stłuczką,mega korkami,powalonymi drzewami ,pozrywanymi dachami widzianymi po drodze.   I z powrotem co już miało być nie tak żle11 godzin bez 25 minut......masakra jakaś ,to na Chorwacje można ponoć za ten czas dojechać.Dupe w aucie mam stłuczoną,dobrze że nic sie nikomu nie stało i że można było jechać dalej,a było już tuż tuż bo 30 km przed Sarbinowem..Dobrze że to szybkości nie było bo w korku sie to stało i pan z tyłu nie wyhamował .
 Nasi przyjaciele kuzynka małża z mężem też bez planów zarezerwowali domek no i dlatego sie zdecydowaliśmy. Łatwa decyzja to nie była bi młodszy z nami nie pojechał...no i weż sie martw co robi i ile osób pomieści nasz dom bo tego można było być pewnym że będą w domu.ah..No nic oprócz złamanego krzesła w kuchni i zamaskowanej białą farbą wklęśnięcia w tynku przy wejściu nie zauważyłam. No zauważyliśmy natomiast że widać że sprzątali,pety pozbierane,worki ze śmieciami są ale nie chce widzieć nawet co tam jest...
 A tak to codzienność,do pracy chodzę dziadkom dogadzam,no może dziadkowi bo babcia nic z tego nie wie. Ale dziadek jest mna zachwycony,zresztą córka też bo to ona mi płaci.a ja na upale 30kilka stopni im gotuję-dzisiaj gołąbków im zrobiłam. Soboty niedziele nie chodzę tam a poniedziałek miała córka wolne to sie dziadkami zajęła.Potem miałam na środę być już ale poprosiłam jeszcze o jeden dzień bo baliśmy się znowu korków bo to byśmy we wtorek musieli wracać po południu.
To może coś zdjęć teraz


A starszy dalej w stanach ,nie podoba mu sie jak ludzie tam żyją-tylko chodzą do roboty stwierdził.

  .......................................................................................................
 No już niedziela,małż brał udział dzisiaj w marszu trzeżwości na 17 km,koleżanka z kijów go namówiła. Byłam z nimi ale nie szłam,ekstremalne warunki po górkach i w mega strugach deszczu ,masakra ,nic suchego im nie zostało na grzbiecie. Ja ich autem potem zgarnełam.

A no i w jedną niedziele do tyłu byłam u przyjaciółki i Calineczki. Moja kochana '' A '' na okropnych upałach wysiadała bo mała wtedy nie dość że nie śpi w dzień wcale to na dodatek nie je nic. Były łzy bezsilności niestety ...To jest takie choróbsko że dzieci właśnie nie jedzą też. Zal serce ściska czemu to je spotkało:(

Ostatni słoik ogórków małosolnych wczoraj naszykowałam-ogórów raczej bo takie duże ostatki i nie wiem czy to ukiśnie . Dynie rosną,koperek nowy schodzi,słoneczniki wsuwamy,buraczki ładne,natomiast selery część zeżarły mysiory a że jest ich koło 10 sztuk to nie wiem czy jeszcze coś zjemy .Pomidory też są i o dziwo w tym roku bez oprysku...









 Kończę ,może poczytam co u Was bo zaległości mam,pozdrawiam !

wtorek, 1 sierpnia 2017

Misz masz codzienny

  Lud pracujący nie ma czasu pisać. Pracuję poza domem i w domu i wieczorem i rano i kładę sie spać przed północą. Często też noce są nieprzespane no bo pilnie z synem trzeba było rozmawiać wszak go na studia zapisywałam. Potem sie okazało że to nie takie hop siup dokumenty złożyć. Drzwiami mnie wypraszano,oknem wchodziłam,cztery podejścia i sie udało,uff. Jeszcze jedno zaświadczenie dowieść i będzie finał.
W pracy starszym państwu podaję śniadanie,obiad gotuję ,kolacje czasem przygotowuję. Wpadam do domu i znowu gotuję,czasem odgrzewam,robię przetwory ,wpadam do ogródka i tak wkoło macieju....
Moja podopieczna wymaga opieki,jest chora na Alzhaimera,wyciszona na lekach,nie kontaktuje,nie poznaje swoich,trzeba ją czasem nakarmić. Czasem sama zje jak łyżkę jej w rękę wsadzę.napoić,wyprowadzić na podwórko jak pogoda odpowiednia,ubrać,posadzić na kibelku. Dziadek jej mąż jest bardzo opiekuńczy,wesoły no i jak na ten wiek  - 88-lat to ma chłop krzepe i apetyt,oj ma ...
 Młodszemu synowi udało mi sie załatwić prace na wakacje,tylko ciężko mu wstać i go rano odwozimy bo nie zdąża na autobus..2 tygodnie prawie już sie z nim bujamy ale no co zrobić,rowerem dosyć daleko z drugiej strony miasta,eh..ale ważne że robi i to w warsztacie u lakiernika samochodowego więc coś co go kręci no bo auta.
Lecimy z fotkami z podwórka ,niektóre róże co zmarzły sie jednak odbiły i żyją

mieczyki kwitną




nie zdążyłam wszytkim cyknąc fotki :)

 w kuchni już ogórków nie mogę przerobić i troche już rozdałam

słoneczników ci u nas w tym roku dostatek

bazylia
katalpy samosiejki
a w skrzynkach pelargonie
a tej koniczyny to chyba rozmnoże dosyć dużo i w przyszłym roku będzie królować bo lepiej to to rośnie i ładnie wygląda niż niecierpki i gazanie

Kilka dni miałam siostrzeńca,córcia sie nim zajmowała do południa,syropy podawała bo ciut zasmarkany bo po chorobie trzeba bardzo uważac że by się nie przeziębiał i broń Boże nie było mu zimno  Przypomnę że miał zapalenie rdzenia kręgowego i jest uszczerbek w nim ,młody wymaga rehabilitacji latami podobno żeby nóżka wróciła do sprawności a czy wróci całkiem to nikt nie obiecuje..
Z moimi czarownicami telefoniczne konferencje prowadzimy,u jednej nawet byłam a u drugiej niestety nie,Calineczce już pare ciuszków mam a nadal ciężko sie wybrać ale nie ma strachu niw wyrośnie z ciuchów no bo nie rośnie. Coraz bardziej widać że dziecina jest chora . Ja do dzisiaj czasem nie mogę wierzyć jak mogła mieć takiego pecha i tak rzadką chorobe dostać od losu:(
 Teraz Wam opowiem że bardzo blisko mnie jest siedziba jednego z najbardziej znanych producentów farmaceutyków na świecie. I tu właśnie będzie ruszał u nas 5 etap Tour de Pologne. Codziennie tędy przejeżdżam a akurat 2 sierpnia(jutro) będe zmuszona jechać naokoło bo będzie zamknięte na pewno ten odcinek.A ta firma to znana Wam z reklam. A i druga wielka firma też koło mnie i też lecą reklamy w telewizji tyko farby:)

Drugi dzień piszę tekst:)
No dogrzewa masakrycznie -35 stopni mamy. Na wakacje nie jedziemy,może wreszcie do Calineczki sie udam w niedziele,ach ponosze,wycałuje stópki...
No musze lecieć bo klienta będę mieć . Na koniec jarzębina

Postaram się poprawić i na komentarze odpisać;) a puki co dzięki za wszystkie,pozdrawiam czytających!!!