niedziela, 27 maja 2018

We dwoje.

Kochani.
Czekam na samolot do domu. Wroc,czekamy .....ze mna ukochany Kazik.....ehh.....
Mega ciezki czas .
Trudny.
Chwilami nie do ogarniecia.
Jak to mozliwe,tak szybko .
Zjadl go ten rak,bylam z nim do konca,trzymalam go za reke gdy odchodzil,a teraz jedziemy do domu,na miejsce spoczynku,z ukochanymi rodzicami odpocznie na zawsze.
Ech...
Wybralismy piekna urne,tyle z czlowieka zostaje,pudeleczko prochow....

6 komentarzy:

  1. Iskierko! Jesteś wspaniała :* Zrobiłaś coś niesamowitego. Podziwiam Cię.
    Mam nadzieję, że bezpiecznie dotarliście do domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam Cię. Pani Marto zgubiłam kluczyk czy mogę prosić o jeszcze jeden? Malgorzata.uzdowska@autograf.pl

      Usuń
  2. Aga, podziwiam cię z całego serca, za odwagę, wrażliwe serce,przebojowość i operatywnośc życiowa. Dobry z ciebie człowiek. pozdrawiam cie serdecznie. Iwona

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjmij ode mnie wyrazy współczucia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję,jestem cała i bezpieczna od kilku dni w domu ...
    Tak,to było niesamowite,ktos z góry nami kierował....

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Iskierko, a ja mialam wlaśnie nadrabiać twoją podróż za daleką wodę, a tu taki jej finał smutny :((((
    Bardzo Wam współczuję. Trudny masz czas ostatnio, tato najpierw, teraz Kazik.. dobre serducho masz Iskierko. Opis podróży nadrobię. przytulam Cię ciepło i skladam kondolencje. Ukochany Kazik miał wiele szczęścia w swym nieszczęściu.
    (*)

    OdpowiedzUsuń