niedziela, 26 maja 2019

Kolorowo i takie tam

Cześć wszystkim. Ulało usiekło u nas wszystko,jarzynki ledwie wychodza ,ogórki trzeba dosiac. Podtopienia w naszym terenie i okolicach dosyc duze i niebezpieczne,mogliście to sledzic w telewizji. Ja na górce to bezpiecznie ale juz kilka kilometrów ode mnie jak np wracałam od mamy to juz tam ukladali strazaki worki z piaskiem i za kilka godzin bym nie przyjechała.
Mama okazalo sie ze uhodowala kamienia i ten sie zatrzymal w przewodzie bo woreczka żółciowego to ona nie ma juz ze 30 lat. Więc tak jak coś narzekała w okolicach świąt to okazalo się ze miała prawo narzekać. Była kilka dni w szpitalu i to jej przez gardło endoskopem wyciągnęli. Doszła juz do siebie,imieniny zesmy jej z siostrą zorganizowały bo co tylko wyszla ze szpitala . To bylo w zeszłą niedzielę.
 Teraz zaś będzie gorączka bo trzeba mame wystroić na wesele wnuczki a moją bratanicę i chrzesnicę. Ja juz dwie kreacje odeslalam do sklepu bo kupilam przez internet ale nic z tego. Jedną mam do odbioru w galerii ale nie w moim mieście,tam mi ja kapke skracali,no ale powiem wam ze chyba zaszalalam,kiecke mam wieczorową. A co będę sobie żałować tym bardziej że w dzien slubu bratanicy wypada nasza 23 rocznica ślubu,więc troszke powspominamy;)
Reszte towarzystwa tez trzeba ubrać,córka juz tez sukienke ma a na razie uczy sie chodzic w butach na obcasach;)
A to juz cieszymy oko kolorami;)
A te pierogi to robota córci i to probny egzamin z gotowania,stresu bylo co niemiara ,wyniku jeszcze nie znamy choć z wyglądu ładne to troszkę soli pozalowala;)
Uff z telefonu pisałam ,to po pisowni widać,jutro dorzuce świeże zdjecia,pa!










6 komentarzy:

  1. Pisanie z telefonu jest okropne- zjadam litery albo automatycznie powstaja slowa dziwolagi ;) Czasem az wstyd :O
    Fajnie ze dalas znak zycia. Ciekawa jestem bardzo twej kreacji- czekam na zdjecia. A pierogi biore jak leci- sa zapewne pyszne- bo tak wygladaja.
    Usciski!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kwiaty 💐
    Szkoda tylko, że pogoda taka, że nie bardzo żeby wyjść z dzieckiem na spacer i cieszyć się dobrodziejstwem przyrody..
    Liczyłam na piękny maj i codzienne spacery w trójkę, a tu miesiąc się kończy, mąż wraca do pracy, a my się kisimy w domu.

    Sól niezdrowa, a pierogi pewnie najpyszniejsze, bo od córki :) mam nadzieję, że egzamin zaliczony :)

    Ps.
    Chyba każdego posta piszę z telefonu, więc wiem coś o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, pisanie z telefonu do najmilszych czynności nie należy :) Wielkością zdjęć telefon widzę zaszalał ;) Ale jakże dobrze widac te kolory wiosny.
    Ach te podtopienia, czyli to Wasze rejony, nie zazdroszczę. Susza najpierw a potem za dużo wody, brak tej równowagi.
    Dobrze, że z mamą już ok. Pierogi Córci wyglądają przepysznie, trzymam kciuki za wyniki i na zdjęcia w kreacji czekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne rośliny masz w ogrodzie. Trzymam kciuki za wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale zdjęcia wielgaśne. Hoho. Oj pisanie z telefonu- rzeź. Nie znoszę. Dobrze, że mama ma to już za sobą, ja jestem ponad 14lat po laparoskopii. Sól jest niezdrowa, pociesz Córcię :) Trzymam kciuki za poszukiwania kreacji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj dopiero weszłam z laptopa a tu faktycznie zdjęcia szaleństwo haha,już poprawiłam:)
    Egzamin córki zaliczony,dzięki !

    OdpowiedzUsuń