środa, 1 maja 2019

Gonitwa:)

 Wiosna przyszła na całego . Kolorowo było/jest . Mam dużo zdjęć mojej nowej rabaty. Tylko trzeba je wydostać z telefonu.
Nie pisałam,nie mam siły pisać ostatnio. Jak dwa lata temu odchodził mój tata,rok temu byłam przy umierającym Kaziku w stanach ( tak,juz rok właśnie mija) to w tym roku pożegnaliśmy i znów byłam blisko kuzynkę męża. To jest tak okrutnie niesprawiedliwe,mama dzieciom potrzebna i odchodzi w wieku zaledwie niepełnych 40 lat,teraz za tydzień około by je obchodziła.
Pracuję dalej. Przyzwyczaiłam sie ,tylko do nocek nie mogę,ale są na szczęście tylko dwie jedna po drugiej.
 W święta też pracowałam,pierwszy dzień 1 zmiana,drugi 2. No zajefajnie,nie?
Nie przeszkodziło mi to przyjąć gości na imieninach w pierwszy dzień świąt,no lubię jak ludzi mam wokół.
Zmartwień przeróżnych dostarcza życie. Jak nie dzieci,ale naprawde już sił nie mam pisać o synu młodszym. To znów szwagier,mąż siostry po operacji w innym zakątku Polski samotnie leżał. Ma prolemy od zawsze z biodrami a teraz coś sie podziało z endoprotezami wstawianymi 9 lat temu i musieli pilnie go operować. To co tam zobaczyli to sami lekarze nigdy nie mieli takiego przypadku. No ale nic,dochodzi pomału do siebie o kulach na razie. Siostra ma przechlapane bo i praca wymagająca,dzieci,rehabilitacja młodszego i jeszcze małżonek niesprawny...przydałoby sie w tych momentach żebym nie pracowała to bym im pomogła no ale co zrobić.
Mama coś też narzeka ostatnio,ma tak słabą psychike że depresja co rusz (no bo zięć taki chory np)Trzeba jej też poswięcać co rusz uwagę.
Dobra,nie zrzędze już,ide po zdjęcia:)
















Dzisiaj moja siostrzyczka ma 40 urodziny,ja niestety ide na drugą zmianę ale wczoraj byliśmy z małżonkiem i mamą u niej. Dostała śliczną złotą branzoletkę od nas i od brata. Tak zleci mi cały długi weekend niestety ,dwie drugie i dwie nocki przede mną.
Pozdrawiam tych którzy jeszcze tu zaglądają serdecznie!!

3 komentarze:

  1. praca... praca... praca... ale dobrze, że chociaż jest chwila na zatrzymanie się przy ślicznej rabacie a jest na co popatrzeć. Piękna wiosna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, jakie smutne wieści :( Taka młoda osoba, młodsza ode mnie, aż mam ciarki... strasznie przykre :(
    To już dwa lata? Pamiętam jakby to było wczoraj, jak opisywałaś odchodzenie Taty. Strasznie umyka ten czas.

    Pięknie wiosennie u Ciebie :) dzielna jesteś i pracowita bardzo! Dziękuję, że znalazłaś czas na odwiedzenie mnie :)
    ściskam i mniej zmartwień życzę i zdrowia dla Szwagra!

    OdpowiedzUsuń