sobota, 27 lipca 2019

Żyję ;)

   Po długiej przerwie witam się z Wami. :)
Nie wyrabiam . Brak czasu dla siebie-znaczy brak czasu dla domu nawet. Okna brudne już czekają. Robimy dalej kawałek podwórka,siejemy nową trawę,chcę jakoś upiększyć to otoczenie ale własnymi siłami kiedy nie ma na to czasu to sie wlecze i wlecze. No dobra....
 Za mną cudne wesele mojej chrześnicy Łucji,było mega! Trzy dni imprezy wspaniałej,bajecznej i szczęśliwej. Młodzi tacy piękni i tacy moi!Tyle podziękowań dostałam od nich i tyle uścisków. Zaśpiewałam z orkiestrą trzy piosenki pod rząd. Goście bawili do tego mojego śpiewania,baa..moja mama oczy otworzyła szerooooko zdziwiona że ja jednak umiem śpiewać,haha. No i ciotki sie jej pytały czemu ja przestałam śpiewać te kilka lat temu...a wtedy mi powiedziała że ją do grobu wpędzam i sie strasznie modliła żebym przestała a tu prosze teraz taki zonk....Było minęło ,do śpiewania w zespole nie wrócę,pogodzona jestem z tym.
Dziewczyny,dwa dni po weselu założyłam instagrama,nie umiem go jeszcze obsługiwać za bardzo ale coś co mnie najbardziej zaskoczyło i mnie przeraża to to że znajdą mojego bloga.Z czegoś musze zrezygnować,albo usunąć bloga albo instagram,albo wszystko albo bloga tylko dla zaproszonych ale nie mam kiedy sie nad tym pochylić żeby to ogarnąć jak to sie robi.
Telefon mi sie zepsuł,co chwile karte przekładałam do innych a w tel mam zdjęcia z wesela,wiele tu chyba nie wrzuce bo nawet siebie wystrojonej nie mam.Dopiero te od fotografa będą mega. Wesele było bardzo nowoczesne,chwilami sie zastanawiałam czy jestem może na koncercie wszak gitarzysta był niesiony tłumem hehe

 Synu mój młodszy już trzy tygodnie jak poleciał,co ja sie opłakałam głupia. Co poradzić, matka. Daje po zaworach syn a matka i tak beczy jak leciał. No bo to wiadomo czy wróci? A za chwile odwrotnie a niech zostanie z pół roku. No  bo wiadomo jaka jest prawda, tak żle i tak niedobrze......
Tam jeżdzi dżipem po ameryce,ja sie martwie ,chociaż już troche ochłonęłam,kontakt mamy,z kuzynem moim mieszka

A no i na tym weselu to sie nie obeszło beż kilku łez.....no bo to wesele to byt był szczyt marzeń Kazika....jednego i drugiego mojego taty...eh.....brakowało ich....
Ogórki przerabiam ale już nie przesadzam i reszte rozdaje znajomym bo nie mam kiedy robić a i nie ma takiej potrzeby. Kwiaty,lilie,mieczyki kwitły,kwitną,lawenda kwitła,teraz chyba trzeba ją przyciąć, pomidory podwiązać,fasolke zrywać ,zjadać,zjadać ale komu ,jakoś nie idzie to jedzenie. W tą sobote idziemy znów na wesele takie nieplanowe bo tylko koleżanki z pracy ,bo po spotkaniu integracyjnym w drugiej turze dostałam zaproszenie no bo ja przecież taka dziewczyna super haha
I indyka małżon im uwędził,to będzie na swojski stół przepyszny. Na wesele Łucji wędziliśmy trzy aż ,ale to było dwa dni w lokalu :)

No i już jest sobota a post nie skończony,trudno wrzucam go tu ,narka papa !














17 komentarzy:

  1. I mi po drodze z blogiem. Czasu brak i natchnienia. Jak patrzę na dom to płakać mi się chce, ale ktoś musi być z Tygrysem, a prace mężowskie na zewnątrz pilniejsze. Chociaż wczoraj nie wytrzymałam i dwa machnęłam.
    Piękny ogród i niezłe przystojniaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dzięki. Dom masz piękny to mi tu nie płakać proszę;)

      Usuń
  2. Super, że wreszcie jesteś ale nie rozumiem dlaczego jedno i drugie nie może być? Co to przeszkadza? Nie podawaj namiarów na bloga i po sprawie. Tajemnic jakiś wielkich tu nie zdradzasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja rodzinka jakby widziała ze mam bloga to by mnie chyba na stosie spalili hehe
      A znalezienie kogoś w necie to moment i jakoś mi z tym źle .eh

      Usuń
    2. To może trzeba przeedukować rodzinkę? - Nie korzystają z internetu? Jeśli tak, to żeby mogli skorzystać to ktoś musi tam coś napisać. Może warto popracować nad ich zaprzyjaźnienie się z blogiem. Może wspólne robienie zdjęć? Wspólnie obmyślanie tematów? Nie mówię, że to tak na już, pstryk, ale warto popracować, podsunąć jakiś ciekawy blog... może kulinarny pomoże, przygotować coś pysznego i tak rzucić - a znalazłam w necie, znalazłam na jakimś blogu, prawda, że smaczne? :D Nie jestem feministką... ale... po twoim wpisie zaczynam je rozumieć :D Buziaki :D

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że czytając to uśmiechniesz się a nie wywalisz mnie z listy znajomych :)

      Usuń
    4. Tak jeszcze dodam...
      Jestem gadułą - co wyszło właśnie :P
      I któregoś razu mąż sam mnie namówił na bloga mówiąc, żebym słowa przelewała na klawiaturę...
      :)

      Usuń
    5. Agatki wspólne blogowanie nie wchodzi w grę ale nawet o domowników mi chodzi. Bardziej to siostra,brat, szwagier by mi zakazali. Oni nie mogą sobie wyobrazić jak można mieć nawet konto google,wszak śledzą nas ,urzedy wszelakie, wszystko o nas wiedzą no i to jest samo zło takie nawet zdjęcia na fb. A ja i tak robię swoje;)
      Nigdzie Cię nie wyrzucę:)

      Usuń
    6. A komórkę mają? Bo jak tak to już są śledzeni. Włączenie telewizji na jakiś program też z automatu jest rejestracja oglądalności. Ale najgorsza ta komórka ;) Ciekawe czy zdają sobie z tego sprawę? :D

      Usuń
    7. Zdają zdają hehe😆

      Usuń
  3. Aga, super, że dałaś znak życia ;). Szkoda by było, gdybyś zlikwidowała bloga. Syna byś się nie wyparła, skóra zdjęta z Ciebie. Chętnie bym posłuchała jak spiewasz. Wyobrażam sobie, że musisz mieć piękną, mocną barwę głosu. A może dałoby radę nas tu obecnych uraczyć jakimś filmikiem, nawet bez obrazu, jeżeli chcesz zachować większą anonimowość ???. Łucja jest szczęściarą, że ma taką chrzesną, z Tobą zapewne, zadna impreza nie może być nijaka. Pozdrawiam serdecznie. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że mam ochotę tu wrzucić filmik ale strasznie nie lubię się sam odsłuchiwać bo mi się zwyczajnie nie podoba no i tak nieprofesjonalne nagrania to jednak pozostawia wiele do życzenia. Jak tam u Ciebie? Odezwij się na maila może, pozdrawiam

      Usuń
    2. Przepraszam, że się wtrącę... jeśli masz obiekcje do jakości filmików to zajrzyj do mnie na bloga :P. Być może sprawię, że twoje filmiki przy moich będę rewelacyjne :)

      Usuń
  4. Żyjesz :) Bloga nie zamykaj, insta wywal, to nic nie warty portal społecznościowy w sumie, ja korzystam z niego tylko "służbowo" i po to aby znać szybko plany dyskograficzne i koncertowe Pattona :) prywatne profile na insta są chyba jeszcze gorsze niż Facebookowe. Blog to jednak blog :) ogranicz dostęp do niego dla ogółu i nikt niepowolany cie nie znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A no widzisz tak po weselu chciałam się do Łucji na Instagram dostać i założyłam ale chyba to faktycznie zlikwiduję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to witam w instaświecie.. Założyłam w zeszłym tygodniu i jeszcze go nie ogarniam, ale już coraz lepiej mi idzie. Ze strachu o to samo założyłam go typowo pod bloga jako SercePedagoga a nie jako ja z imienia i nazwiska

    OdpowiedzUsuń