wtorek, 24 września 2019

Tytułu nie będzie

 Lecę ze zdjęciami,może potem mi treść przyjdzie do głowy :)






























To tak,misz masz piękny: kwiaty, warzywa, wszystkie własnej produkcji,wycieczka do Kazimierza prosto po nocce w pracy,po drodze kawałek Sandomierza, że sceny z jednego wesela ,i drugie wesele tuż przed wyjściem w ogrodzie. 
Nadaję z pracy, tylko cicho sza.. Fajnie mi się pracuje z młodym kolegą , tylko rok starszy od mojego syna ale tworzymy duet nie do podrobienia. On też nie wyobraża sobie z kim innym pracować,to cieszy ;)
 Zleciały całe wakacje, młodszy już za tydzień będzie wracał do domu i wiecie co? Wcale mnie to nie cieszy,chciałam nawet żeby sobie przedłużył pobyt ale ten nie chce. A bo szczerze to powiem ze mniej trosk miałam, wiedziałam że tam jest w porządku,co tu w domu nie zawsze mu się udaje. Jego towarzystwo niestety pod jego nieobecność było zgarnianie przez policję i bardzo bardzo się obawiam co i on może mieć wspólnego z nimi a jeszcze tak głupio gada że z bólem serca ale naprawdę mógłby jeszcze nie wracać:(
Młoda ma praktyki cały wrzesień i kawałek października,była już 2tygodnie w przedszkolu w kuchni,teraz zaczyna w restauracji . Poza tym to od 19 sierpnia średnio co 2 tygodnie zaliczamy wizyty w Prokocimiu , cześć to rezonanse a część wizyty u specjalistów a wszystko dlatego że kończy już 18 lat i koniec leczenia w uniwersytecie. Ale na chwilę obecną jest przebadana wzdłuż i wszerz i wszystko jest w porządku. Jedyne co to endokrynolog będzie się przyczepiać do nadwagi co u nich urasta do rangi otyłości !. No masakra a z tendencją do tycia i wzrostu 145 cm jest koszmarem córki no i moim też,niby się stara uważać co je ale ale...
Jest tam też zdjęcie indyka którego małż wędził na wesele,na tym weselu byliśmy stąd zdjęcie;) ładny,nie?
 Jest i brama co małż osobiście wykonał,na razie na gwoździu zamykana ale może będzie i pilot do niej.
 I co to jeszcze,no jesień jest, kilka dni temu rano do pracy wstałam a termometr pokazał 3,5 stopnia brrrr..

6 komentarzy:

  1. wspomienia lata, wyjazdow, imprez- warto je zachowac zawsze wzruszaja i po zawsze milo popatrzec! Dobrze, ze cos napisalas, czas zapierdziela i...blogi pustoszeja, choc ja nadal wiernie zagladami czytam- jesli jest co ;)
    Pamietam twoje smutki przy wylocie, a tu popatrz juz powrot!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Misz masz czyli samo życie. Przy indyku to aż zatrzymałam się na dłużej. Ale konkurencją dla Ciebie nie jest :) Pięknie się prezentowałaś na obu weselach. A ja poproszę poradnik dla początkującego ogrodnika co pojęcia nie ma jak zabrać się za ogród. Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,no ogród to ja zaczynałam od trawnika i stempli z budowy rzuconych w kształcie rombu a tam zwykle jednoroczne kwiatki wysiałam,aksamitki długo rządziły aż z czasem się rozwinęłam 😉 I to jeszcze internet nie podpowiadał ,tak że na pewno małymi krokami próbuj, Pozdrawiam

      Usuń
    2. Te stemple to zrobiły moja pierwsza rabatkę:)

      Usuń
  3. Piekne zbiory Iskierka! Indyk, choć nie przepadam za mięsiwem, wygląda imponująco :) Misz masz cudowny, czasem więcej się na zdjęciach uwieczni niż słowami.
    Z Młodszym rozumiem Cię doskonale, "nie tesknisz" w słusznej sprawie. Trzymam kciuki aby nie poddał się towarzystwu. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że lato jest udane :D

    OdpowiedzUsuń