piątek, 14 lutego 2020

Z marszu

    Godzina przedpołudniowa,marchewka uduszona,ziemniaki obrane, jajka ugotowane skrojone,będą z nich kotleciki za chwile-same sie nie zrobią. Na 14 spadam zaraz do pracy,kto będzie to zje świeże,a jak nie to wstawię to do piekarnika lekko ciepłego żeby też mieli jak wrócą. Synowie pracują od niedawna w jednej firmie,młodszy sie załapał i bardzo sie cieszę,oby tylko w tej troche cwaniackiej głowie sie nie zmieniło nic. Starszy jest z tej pracy zadowolony a i szef z niego bardzo. Mam nadzieje że z młodego też będzie.

  Wcięgnęło mnie . Nie spodziewałam się że mnie potrafi wciągnąć serial. To szok troche dla mnie ale na  telefonie oglądnełam 62 odcinki amerykańskiego serialu Breaking Bad ,nie przeszkadzały mi nawet okrutne sceny ,mordowanie,no ale dobry serial . Szczególnie ratował mnie na nockach w pracy bo nie spadła mi głowa ;) no taka praca że w nocy to nie cały czas sie zasuwa...
Zimy nie ma,kawałek dalej ją widać,małż na stoki wybywał,troche musiał przystopować tydzień temu bo go postrzyknęło a miał akurat super załatwiony wyjazd autokarem do Białki Tatrzańskiej,nie było wyjścia po prostu sie nie dało. Leki,masaże mu załatwiłam i już śmiga z powrotem.
Najbliższy weekend najgorsze z możliwych zmiany,sobota i niedziela nocki....trudno jakoś przeżyję.
 Do remizy chodzę,próby mam,poproszono mnie i jedną dziewczynę żebyśmy zaśpiewały w dzień kobiet  w remizie,to to nasze stowarzyszenie,teraz jeszcze klub seniora przy tym powstał. Za chiny nie wiem jak to wyjdzie,oni są zachwyceni,ja troche mniej.

Wpadłam na szybko bo pomyślałam że może tak chociaż po kilka zdań a częściej by wrzucać?
Zobaczymy,pozdrawiam zaglądających,zdjęcia wrzucam z tel np.plan garażu drzewa ściął małż bo tam ma być garaż :(
płytek szukam do łazienki...i takie tam









5 komentarzy:

  1. aż głodna sięzrobiłam czytając pierwsze zdanie ;)
    Pyszności mamusiowe!

    Zdjęcia się nie wrzuciły...

    Pisz pisz po trochu ale pisz, faktycznie częściej a mniej i jakoś to idzie, testuję na sobie :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypuszczałam, że pokrojona marchewka może być aż tak fotogeniczna :) Zdjęcie - czad!
    A co z tymi płytkami? Ja szukam jakiejś ładnej, kolorowej mozaiki i lipa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A płytki tak się zastanawiam jeszcze,czarno białe ale tylko odrobinę,popiel i drewnopodobne za mną chodzą.

      Usuń
  3. Pisz jak cię ochotą najdzie. Ja zaglądam do swych notatek i takie wspomnienia mnie nachodzą, myślę że warto.
    Co do płytek, wolę spokojne, takie ponadczasowe. Wszystko zależy od całokształtu i powierzchni.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hiacynt! Śliczny. Uwielbiam je. A kotletów jajecznych wieki nie jadłam, muszę zrobić. Może młodszemu jednak się spodoba wizja posiadania regularnie swojej kasy, może coś mu się zamarzy, żeby kupić to będzie miał też większą motywację do pracy. Nie słyszałam o tym serialu. Nam się spodobał dom z papieru, ale niestety oglądanie idzie nam opornie. W tygodniu rzadko mamy siłę, w weekend w sobotę Marcin ma sędziowania, często wraca w nocy i tak widzisz, nie możemy się zgrać z tym oglądaniem. Co do blogowania i pisania ja nic nie doradze niestety 😊 jeśli chcesz nadal pisać, to pewnie warto spróbować takiej opcji. Ja jako czytelnik mam z kolei tak, że mając naprawdę niewiele czasu na blogowanie (czyli i pisanie i czytanie) widząc bardzo długie posty czuję się przerażona, bo nie chcę czytać 1/4 albo pierwszego i ostatniego zdania a potem zostawić komentarz byle zostawić. I tak jak wpadnę na kilka blogów gdzie widzę takie długie posty to czasem po prostu kapituluje. Mam z drugiej strony świadomość, że to czyjś świat, czyjeś miejsce i każdy będzie robil u siebie jak on woli. Ja powoli wracam, ale czy na regularne posty można liczyć? Nie wiem. Wszystko zależy od czasu i siły. Życie tu i teraz zawsze będzie ważniejsze niż zarwanie nocy, żeby coś napisać albo poświęceniu czasu po południu, który mam w końcu dla swoich dzieci. Myślę, że jako czytelnicy musimy też brać poprawkę na to, że nasze życie też się zmienia. Raz mamy więcej czasu na pisanie, innym razem rezygnujemy z tego na rzecz czegoś ważniejszego. Są w naszym życiu momenty, kiedy potrzebujemy pisać, a i są rzeczy, które zostawimy dla siebie... Ściskam Iskra 😘

    OdpowiedzUsuń